Ile koni zmieści się w litrze?

Downsizing silników to trend, który na stałe zadomowił się w motoryzacji. Obecnie większość nowych samochodów wyposażona jest w turbosprężarkę, co pozwala uzyskać wysoką moc z niewielkiej pojemności. Jeszcze kilka lat temu azjatyccy producenci podchodzili do tego rozwiązania ostrożnie, jednak dziś również marki takie jak Toyota czy Honda chętnie stosują doładowanie. Przez wiele lat obie japońskie marki wierzyły, że zmienne fazy rozrządu pozwalają osiągnąć wysoką moc bez turbosprężarki. Doskonałym przykładem jest Honda Civic Type R siódmej generacji z silnikiem K20 – dwulitrową jednostką o mocy przekraczającej 100 KM z litra. Był to wysokoobrotowy silnik, którego czerwone pole zaczynało się przy 9000 obr./min, podatny na modyfikacje i stworzony do dynamicznej jazdy, choć przy niskich obrotach brakowało mu momentu obrotowego. Jeszcze mocniejszą konstrukcją Hondy był silnik w modelu S2000, również o pojemności dwóch litrów, lecz o 40 KM mocniejszy niż w Type R. Podobne podejście prezentowała Toyota, której Corolla E12 TS z jednostką 1.8 generowała aż 192 KM.

W Europie producenci szybciej zdecydowali się na zastosowanie turbosprężarki. Pierwsze samochody cywilne z tym rozwiązaniem to amerykańskie Chevrolet Corvair Monza i Oldsmobile Jetfire produkowane w latach 1962–1963. Początkowe konstrukcje były jednak awaryjne, a charakterystyczna „turbo dziura” powodowała nagły przyrost mocy, co w połączeniu z napędem na tył mogło prowadzić do utraty panowania nad autem. W latach 70. na rynek trafiły sportowe legendy – BMW 2002 Turbo oraz Porsche 911 Turbo. Przez długi czas turbosprężarki były stosowane głównie w silnikach Diesla, jednak rozwój technologii, w tym zmiennej geometrii łopatek, pozwolił na ich masowe wykorzystanie w jednostkach benzynowych.

Jeszcze niedawno uzyskanie 100 KM z litra pojemności uchodziło za granicę marzeń. Dziś to standard, a rekordy biją kolejne modele. Mercedes-AMG A45S z dwulitrowym silnikiem generuje 421 KM, czyli ponad 200 KM z litra, i przyspiesza od 0 do 100 km/h w mniej niż cztery sekundy, przy ciśnieniu doładowania sięgającym 2,1 bara. Jeszcze bardziej imponuje Koenigsegg, którego trzycylindrowa jednostka 2.0 osiąga 600 KM, co daje rekordowe 300 KM z litra. Do tej grupy należy również Toyota GR Yaris, której silnik 1.6 o trzech cylindrach generuje aż 281 KM.

Tak wysoka moc współczesnych jednostek to efekt nie tylko turbosprężarki, lecz także nowoczesnego wtrysku paliwa, zaawansowanej elektroniki sterującej, lekkich i wytrzymałych materiałów oraz optymalizacji układów napędowych. Historycznym rekordzistą w kategorii mocy z litra pojemności pozostaje jednak wyścigowy silnik BMW M12, oparty na seryjnym bloku BMW M10 o pojemności 1,5 litra. Z tej konstrukcji inżynierowie uzyskali około 1400 KM, choć dokładny pomiar mocy uniemożliwiły ograniczenia hamowni. Choć jednostka nigdy nie trafiła do samochodów cywilnych, do dziś uchodzi za legendę w świecie inżynierii motoryzacyjnej.